wielki zaszczyt kopnie i zostanie przeniesiona na pecety. Z końcem kwietnia wszyscy chętni przeniosą się do dalekich Chin, by wziąć udział w olbrzymich bitwach toczonych na ubitej ziemi. Zasada każdego z poziomów jest prosta. Wybierasz swoją postać, a następnie dokonujesz selekcji uzbrojenia. Zabierasz sprzęt, który ci najlepiej leży, po czym ruszasz w balet. Tniesz, walisz, kopiesz, łamiesz, zabijasz i kastrujesz. W dodatku rozwijasz się, zdobywając coraz większe doświadczenie. Dzięki niemu radzisz sobie z coraz bardziej napakowanymi postaciami.
Wersja pecetowa zyska lepszą oprawę graficzną. Autorzy programu pozwolili na swobodny wybór rozdzielczości i poprawili większość tekstur. Zadbali też o to, by najważniejsze modele dostały dodatkowe szczegóły i były lepiej animowane. Poprawki w kodzie oraz większa wydajność pecetów pozwoliła też na zwiększenie ilości elementów widocznych na ekranie. Cała para poszła w przeciwników - teraz bitwy mają jeszcze bardziej spektakularny rozmach. A ludziska tłuką się, że aż miło.
NUUUUUUUDA!
Że nuda? Nic z tych rzeczy. Zabawa nie ogranicza się do mechanicznego machania mieczykiem w tłoku. W Dynasty Warriors 4 liczy się również strategia walki, kolejność eliminacji przeciwników oraz podejmowanie decyzji o charakterze taktycznym. W bitwach biorą przecież udział rozmaite katapulty, balisty, machiny oblężnicze, miotacze płomieni, mosty zwodzone i normalne, a także bohaterowie i oficerowie. Generalnie jest się kogo bać, jest i czym się zajmować. Do tego dochodzi ciekawa fabuła, niebanalne postacie, rozmach charakterystyczny dla gier konsolowych. Wszystko to razem robi olbrzymie wrażenie!
W programie dostępnych będzie 17 rozległych map i około 50 etapów zabawy. Większość lokacji została poprawiona pod względem graficznym, niektóre z nich powiększono, do innych dorzucono jakieś nowe elementy krajobrazu albo po prostu poprawiono tekstury. Do dyspozycji gracza oddano też około 40 postaci grywalnych, z których większość pochodzi z poprzednich odsłon serii. Wśród nowych gości pojawiają się Cao Ren, Zhou Tai i Yue Ying.
SUKCES?
Gra zapewne wielkiej furory nie zrobi, gdyż wśród pecetowców niewielu jest takich, co o Dynasty Warriors słyszeli. Mam jednak nadzieję, że z czasem się to zmieni. Inną istotną kwestią będzie też sterowanie. Na konsolach było wygodne, ale czy myszościski i klawiaturoklepy mogą liczyć na podobny komfort? Przekonamy się już niebawem.
(źródło tekstu to gry.wp.pl)
Linki do gry

Skreeny

Miłego ściagania i Gronia

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
wszelkie inne formy są traktowane jako zaśmiecanie forum i beda usuwane.
Bookmark
Del.icio.us
Digg
Email
Facebook
Google
Mixx
Reddit
StumbleUpon


Cytuj



