
W rozgrywanym w Katowicach meczu grupy D Ligi ¦wiatowej Polska pokonała Bułgarię 3:1 i jest jedynym obok Brazylii zespołem, który w tegorocznej edycji L¦ wygrał wszystkie swoje mecze. Dzięki temu zwycięstwu, niezależnie od wyniku jutrzejszego spotkania z Bułgarami, Polska wygrała swoją grupę. To 18. z rzędu zwycięstwo reprezentacji Polski.
Początek pierwszego seta był bardzo wyrównany. Jednak po chwili Bułgarzy osiągnęli trzypunktową przewagę i przy stanie 7:4 dla gości Raul Lozano poprosił o przerwę. Po pierwszej przerwie technicznej podopieczni Martina Stojewa prowadzili 8:5. Niestety Polacy popełniali sporo błędów własnych, "Biało-czerwoni" mieli spore kłopoty z mocną zagrywką Bułgarów, którzy dość szybko powiększali przewagę prowadząc już 13:7. Kiedy Polacy zaczęli odrabiać straty i doprowadzili do wyniku 11:14 Stojew poprosił o przerwę.
W dalszej części gry utrzymywała się niewielka przewaga Bułgarów, którzy po drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:13. Nie najlepiej spisywał się Mariusz Wlazły, który na cztery ataki "skończył" jeden i Raul Lozano zdecydował się na zmianę, wprowadzając na boisko Roberta Prygla. Niestety w końcówce Polacy nie potrafili odrobić straty, choć walczyli do samego końca i przegrali pierwszego seta 22:25.Drugi set Polacy rozpoczęli zdecydowanie lepiej i po chwili prowadzili 4:0. Wprawdzie Bułgarzy próbowali "gonić" Polaków ale "Biało-czerwoni" utrzymywali przewagę i po pierwszej przerwie prowadzili 8:3. Bułgarzy grali bardzo ambitnie, ale Polacy spokojnie utrzymywali przewagę i po drugiej przerwie technicznej "Biało-czerwoni" prowadzili 16:12.
W drugim secie Polakom w końcu udało się powstrzymać Jordanowa, który w pierwszym secie świetnie spisywał się w zespole gości. Niestety także Polacy popełniali błędy i kiedy przewaga zmalała do dwóch punktów, przy stanie 18:16 Lozano poprosił o przerwę. Słabo spisywał się ¦widerski, który do tej pory był najmocniejszym punktem naszego zespołu. Pomimo tego, że Bułgarzy obronili dwie piłki setowe, w końcówce polski zespół utrzymał niewielką przewagę i wygrał tego seta 25:23.
Trzeci set lepiej rozpoczęli goście. Polacy mieli problemy zarówno z mocną zagrywką Bułgarów jak i z kończeniem ataków. Po chwili podopieczni Stojewa prowadzili 4:2. Jednak nasi reprezentanci szybko odrobili stratę i objęli prowadzenie 6:4. W pierwszej fazie tego seta Polacy grali "w kratkę" - świetne akcje przeplatali nie najlepszą grą. Po pierwszej przerwie technicznej podopieczni Raula Lozano prowadzili 8:7.
W dalszej części gry Polacy zagrali świetnie blokiem, zdobywając cztery punkty z rzędu i po chwili prowadzili 14:10. Bułgarzy atomową zagrywką starali się odrobić straty, ale Polacy nie dali się zdeprymować i po drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:13. Polacy utrzymywali niewielka przewagę, poprawiając zagrywkę, która sprawiała Bułgarom sporo kłopotów - świetnie zgrywał Mariusz Wlazły, który wyraźnie "odnalazł się" w trzecim secie. Przy stanie 21:17 dla naszego zespołu Stojew poprosił o przerwę. Jednak przerwa nie pomogła gościom - w końcówce Polacy utrzymali przewagę i wygrali tego seta 25:22.
W początkowej fazie czwartego seta "Biało-czerwoni" po raz kolejny wypracowali sobie niewielka przewagę, dość szybko obejmując prowadzenie 5:3. Polacy coraz lepiej radzili sobie w obronie i po pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5. Po przerwie przewaga naszych reprezentantów wzrosła i przy stanie 12:7 Stojew poprosił o przerwę. Przerwa nie pomogła Bułgarom, którzy po powrocie na boisko popełniali dużo błędów własnych i przewaga Polaków systematycznie rosła. Po drugiej przerwie technicznej "Biało-czerwoni" prowadzili 16:9. W dalszej części gry Polacy absolutnie dominowali na boisku prowadząc aż 20:12. Ostatecznie "Biało-czerwoni" wygrali tego seta aż 25:16 i cały mecz 3:1.
Po meczu powiedzieli:
Trener Bułgarii Martin Stojew: "Polska wygrała zasłużenie, choć pierwsze trzy sety były wyrównane. My zrobiliśmy więcej błędów w końcówkach. Wynikało to z braku koncentracji i młodego wieku grających dziś zawodników. W czwartym secie się poddaliśmy".
Trener Polski Raul Lozano: "Początek był w naszym wykonaniu zły. Bułgarzy nie pozwolili nam rozwinąć ataków. Potem rozegraliśmy bardzo dobre zawody, podobnie zresztą jak rywale. Pod koniec spotkania Bułgarzy przestali wierzyć w sukces, a my graliśmy na swoim, równym poziomie".
Kapitan reprezentacji Polski Piotr Gruszka: "Nie możemy być zadowoleni z naszej gry, tylko z wyniku. Zaczęliśmy słabo. Nie pamiętam, kiedy ostatnio popełniliśmy tyle błędów".
Kapitan Bułgarii Plamen Konstantinow: "Oba zespoły zaczęły mecz nerwowo. Było sporo błędów. Polacy zrobili ich mniej w kluczowych momentach, bo dziś byli zespołem bardziej doświadczonym".
Polska - Bułgaria 3:1 (22:25, 25:23, 25:22, 25:16)
Polska: Paweł Zagumny (4), Mariusz Wlazły (19), Daniel Plińśki (9), £ukasz Kadziewicz (10), Piotr Gruszka (9), Sebastian ¦widerski (19), Piotr Gacek (libero) oraz £ukasz ¯ygadło, Michał Bąkiewicz (1), Robert Prygiel.
Bułgaria: Andriej ¯ekow (1), Bojan Jordanow (15), Krasimir Gajdarski (7), Nikołaj Nikołow (2), Metodi Ananiew (15), Kostadin Stojkow (12), Teodor Salparow (libero) oraz Christo Cwetanow (5), Todor Aleksiew (2), Władimir Aleksandrow (3).

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
Bookmark
Del.icio.us
Digg
Email
Facebook
Google
Mixx
Reddit
StumbleUpon
Cytuj